Drukuj
Odsłony: 589

W dniach 6-7 czerwca Monika Kopka i relacjonujący Damian Stefańczyk, reprezentowali Wolanta na 36 Indywidualnych Mistrzostwach Polski Seniorów, które miały miejsce w Katowicach. Turniej rozegrany został na 9 kortach, na których odbyło się blisko 300 pojedynków. Niesamowity upał towarzyszył rozgrywkom sięgając 28 stopni wewnątrz obiektu, natomiast zewnętrzny pomiar wskazywał 47 stopni w słońcu. Te trudne warunki nie dały nam tak we znaki jak kolejne wydarzenia, które postaram się pokrótce opisać.

Pierwszego dnia rozgrywek, z przyczyn niezależnych od nas (utrudnienia na trasie dojazdu), nie dotarliśmy na czas dwóch wyznaczonych meczy (singiel Moniki oraz nasz mikst). Próba poinformowania sędziego, o naszym spóźnieniu, okazała się bezowocna ponieważ zamieszczony telefonu na stronie przez organizatora okazał się niedostępny. Dopiero dzięki pomocy Mariusza Smolicha (który był już na hali rozgrywek) udało nam się skontaktować z jurorem turnieju, w celu przełożenia naszych meczy.

Po dotarciu na miejsce, w pierwszej kolejności udaliśmy się do sędziego, który poinformował nas aby kwestie rozegrania obydwu meczy omówić z naszymi rywalami, dając tym samym wyraźne przyzwolenie na rozegranie zaległych meczy przy obopólnej zgodzie. Monika odszukała rywalkę i zwróciła z zapytaniem o możliwość rozegrania singlowego pojedynku. Ku jej wielkiemu zdziwieniu spotkała się z odmową i tu muszę zacytować jej treść: „Wiem, że jesteś lepsza ode mnie i na pewno przegram ten mecz. Nie zgadzam się na rozegranie tego pojedynku bo teraz mam szanse na medal.” Taka odpowiedz zszokowała nas oboje … Podobnie skończyła się próba dialogu z naszymi przeciwnikami mikstowymi. Tu również wykazali się chłodną kalkulacją i odmówili nam szansy do sportowej rywalizacji. Jak później się okazało, w rozmowie z innymi uczestnikami, nasza rywalka w mikście była po raz pierwszy na turnieju po długiej rehabilitacji. Walkower był dla nich darem z niebios gdyż tylko dzięki temu zdobyli brązowy medal. Mieliśmy bardzo realne szanse ich pokonać i stanąć na podium jako brązowi medaliści tych mistrzostw.

Wiedząc, że mamy po jednym walkowerze w dwóch kategoriach, Monika stanowczo podjęła decyzję: Gramy  i walczymy do końca!!! To co wydarzyło się później było niesamowitą próbą siły i charakteru Moniki.

Cała powyżej opisana sytuacja przyczyniła się do niespodziewanego pogorszenia stanu zdrowia Moniki. Mimo tego, do kolejnego singla stanęła niesamowicie ambitnie. Tu musiała pokonać nie tylko rywalkę ale również swoje słabości. Po zaciętym pojedynku, Monia była górą. Ta wygrana dała jej realną szansę, na trudnej drodze walki o podium. Po ok 2 godzinach nadszedł czas ostatniej rozgrywki singlowej Moniki. Na szczęście samopoczucie reprezentantki Wolanta poprawiło się nieco i stanęła do walki. Jej rywalka, w dwusetowym meczu postawiła wysoko poprzeczkę, jednak   ostatecznie uległa pod lawiną smeczy Moniki. Ta wygrana zapewniła Monice drugie miejsce w tej kategorii.

Dlaczego tak szczegółowo opisuję te wydarzenia. Chcę naszym kolegom i osobom odwiedzającym stronę Wolanta, przekazać w jaki sposób Monika Kopka zdobyła srebro na Mistrzostwach Polski Seniorów w badmintonie. Pomimo przeciwnościom losu, złego stanu zdrowia oraz chłodnej kalkulacji ze strony rywali, znalazła w sobie na tyle siły i determinacji aby stanąć do rywalizacji sportowej. Jak pięknie ta historia obrazuje, że gdy kierujemy się zasadami fair play i czerpiąc satysfakcję z gry w badmintona, i tak stajemy się zwycięzcami.

 Moniko, kibicowałem Tobie przez cały turniej i pomimo, że zdobyłaś srebro i tak w moich oczach jesteś Mistrzynią tego turnieju :))))))))

  I kilka słów podsumowania. Rozczarowani jesteśmy postawą niektórych zawodników tego turnieju. Nawet na imprezach tej rangi, pod szyldem Memoriału Pawła Gasza, ludzie przekładają jedynie chęć wygrywania za wszelką cenę, nad piękno sportowej rywalizacji. Moim zdaniem, taką postawę należy wyraźnie napiętnować!!! Piękno badmintona w połączeniu z siłą charakteru niszczącego wszelkie przeciwności – nie ma chyba lepszej riposty.

  Jeszcze raz gratulacje składam na ręce Moniki, która rozsławiała w piękny sposób na Mistrzostwach Polski, naszego Wolanta.